Z pamiętnika…

Zostałam z kozą sam na sam. Miałam w ręku co prawda długi, ostry nóż, ale nie zmieniało to faktu, że czułam się w jej towarzystwie mocno niepewnie. Leżała obok obranych ziemniaków, na drewnianej desce i gdyby tylko miała wciąż zęby, na pewno szczerzyłaby je w szyderczym uśmiechu. Jeśli chodzi o sprawy kuchenne, to mogę się niestety poszczycić jedynie dwiema lewymi rękami, ale kiedy mama chłopaka mówi Ci: ,,Obierz ziemniaki i pokrój mięso, a ja skoczę do sklepu”, to po prostu nie masz wyjścia. Z tym pierwszym poszło gładko. Żółciutkie kartofelki pływały w srebrnej misce, w milczeniu przypatrując się moim próbom ujarzmienia rogatej. A ja kombinowałam. W paski czy w kostkę? Takie kawałki czy może mniejsze? To białe galaretowate i to czerwone włókniste zostaje? A ten guzowaty wyrostek jest jadalny? W tamtej chwili czułam, że przyszłość całego obiadu spoczywa w moich nieporadnych dłoniach. Tumee w pracy, dzieciaki w szkole – wszyscy wrócą głodni, na pewno wpadnie też Fanka i z pięć innych osób, jak zawsze. Co robić? W końcu podjęłam męską decyzję o skrojeniu wszystkiego jak leci. Usypałam z tego zgrabny, kozi stosik i wyglądałam przez okno, czekając na powrót ,,komisji”. Ta pojawiła się bardzo sprawnie, w składzie: rodzicielka Tumee z główką kapusty po pachą i paczką makaronu w ręku oraz Fanka z pęczkiem dorodnej marchewki i kalarepką. No to się zaraz okaże, jaka ze mnie mongolska gospodyni! Te prawdziwe gospodynie wkroczyły pewnie do kuchni, jedna zajrzała mi przez jedno ramię, druga przez drugie, po czym Fanka chwyciła leżący na stole tasak i ….. zaczęła nim rozkrajać główkę kapusty! Uff! Po chwili wszystko, łącznie z kozą, która nie miała już absolutnie nic do gadania, pyrkotało cichutko na ogniu… cdn.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s