Cappuccino

,,Hello baby! How are you?” Chimgee puściła do mnie oczko, wyraziście podkreślone czarną kredką, a stojący obok niej barman o zazwyczaj nieprzeniknionym wyrazie twarzy, posłał mi porozumiewawczy uśmieszek i szepnął cappuccino. Czytaj dalej

Reklamy

Witamy w Muron!

Była piąta nad ranem. Dookoła egipskie ciemności i -25oC. Od piętnastu minut, w labiryncie pokrytych cienką warstwą śniegu uliczek, szukaliśmy numeru trzydzieści pięć. A właściwie to kręciliśmy się w kółko…. Czytaj dalej