Jak jaki z serca…

Od domu z fioletowym dachem dzieliło mnie ponad 100 kilometrów. Chodnikiem przechadzały się tylko zagubione krowy, a jaki zostały gdzieś daleko w tyle. Nie było ani jednego… Czytaj dalej

Reklamy

Jak u babci…

Wyglądała na pozytywnie zaskoczoną. Częstując mnie, zawiniętymi w szeleszczące papierki cukierkami, zadała mi pytanie, nie licząc chyba jednak wcale na odpowiedź. Czytaj dalej