Nad rzeką skutą lodem

Muron, Ułan Bator

Termometr na lotnisku w Ułan Bator pokazywał -28 stopni Celsjusza.

Reklamy

To co widać z kuchni na parterze

Ułan Bator

W Ułan Bator powiało chłodem. Październikowe dni były coraz krótsze i bardziej pochmurne, a samo miasto zaczęło pokazywać swoje drugie oblicze. Oblicze pozbawione turystycznych aspiracji i ukryte w wąskich uliczkach oddalonych od centrum blokowisk.

Między jesienią a zimą

Jaki, Ułan Bator

W mieszkaniu pachniało rano kadzidłem. Namierzyłam niewielki, spokojnie tlący się patyczek na szafce na buty, wychodząc na skąpaną w nieśmiałych słonecznych promieniach klatkę schodową. Na dworze pachniało już jednak tylko jesienią, a wspomnienie korzennej woni zniknęło za obłoczkiem zmrożonego oddechu. Przywitałam lekko marznące dłonie z uśmiechem na ustach i otulona grubym sweter z jaczej wełny, zanurzyłam się w budzące się do życia miasto.