Apartament prezydencki

Znowu zmieniłam pokój. Zgarnęłam do plecaka bibeloty porozkładane pod numerem 301 i z pomocą Tsogi, przeniosłyśmy cały mój skromny dobytek, na najwyższe hotelowe piętro. Czytaj dalej

Reklamy

Jak u babci…

Wyglądała na pozytywnie zaskoczoną. Częstując mnie, zawiniętymi w szeleszczące papierki cukierkami, zadała mi pytanie, nie licząc chyba jednak wcale na odpowiedź. Czytaj dalej