O mnie

Jestem na portretowegeografem. Znaczy to mniej więcej tyle, że nie należy mi ufać, gdy trzymam w dłoniach mapę – na pewno się zgubię, uparcie twierdząc, że geograf się przecież nie gubi, a co najwyżej eksploruje! 🙂 Rzeczona eksploracja przytrafia mi się dość często, jako że z natury jestem zabawnie nieporadna, kompletnie nieżyciowa, a w głowie mam jedynie niebieskie migdały (tudzież jaki). Dlatego postanowiłam pojechać do Mongolii! Przez Chiny, bo to w końcu całkiem po drodze. Jak do tej pory udało mi się: utopić szczoteczkę do zębów w pekińskiej toalecie, spalić elektryczną grzałkę, strzelić sobie w oko chińska kapsułką na gardło, zgubić się na placu Tian’anmen i w poczuciu bezgranicznego szczęścia, bez większych uszczerbków na zdrowiu (nie licząc kataru), dotrzeć do Ułan Bator! 🙂 Chcecie wiedzieć co będzie dalej? Wobec tego zapraszam gorąco na bloga, po mongolskie opowieści! Chyba, że przypadkiem trafi mi w ręce mapa Mongolii i zacznę ,,eksplorować” step… 😉

DSCN2113